czwartek, 30 kwietnia 2026

Pierwszy tort "Kwiatowy Bukiet" Martika

 
Martusia, oczarowana i zainspirowana artystycznym kulinarnym rękodziełem pani Kariny (prywatnie córki Maminka, stąd wiemy, że tworzy takie cuda) postanowiła sama zmierzyć się ze słodkim wytwórstwem. Okazją był "Rojstni dan" męża, czyli mego roztomiłego zięcia💝.
Tort jest z masą truskawkową (sproszkowane liofilizowane), ganaszem z białej czekolady i owocową żelką w środku. A kwiaty są z kremu maślanego, który okazał się całkiem dobry w smaku. 

Jak na debiut, to rewelacja, że tak nieskromnie pochwalę moje dziecko ;-). W każdym razie alpejscy górale przyznali, że takiego ciasta to ich wioska nie widziała (ja na żywo też). Jak powiedział niezapomnianej pamięci Antoś Czyprak (mój stary blogowy kolega): "Nie wiadomo, czy to jeść, czy na głowę założyć". Myślę, że na wyścigach w Ascot mogłabym się śmiało w takim torcie na głowie pojawić. No, może napis "32" trzeba byłoby zweryfikować😃.
A jakie śliczności wykonuje pani Kari można zobaczyć na tej stronie. Warto!
https://www.lecakeshop.co.uk/ (klik!)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz