niedziela, 22 listopada 2009

Kotlety schabowe


2009-06-29
Nic prostszego niż zrobić kotlety.
Co prawda moje kotlety to nie są „klasyczne” schabowe, bo nie mają panierki (nie lubię). Dzieci też wolą bez, bo wtedy się wie, co się je, a niestety, na naszej stołówce te dziecinne kotlety ze standardowej porcji są cienkie jak papier pod warstwą twardej panierki. Małżonek lubi w panierce, bo tak smażyła jego Mama, ale nieskromnie muszę powiedzieć, że Teściowi i szwagierce bardziej smakowały moje.
Wysłany na zakupy Syniu kupił bardzo dobry schab: świeży, miękki i tzw. „poprzerastany”, co w przypadku kotletów jest ogromną zaletą. W ogóle to jak dla mnie lepsze są niepanierowane kotlety z karkówki niż ze schabu, no chyba, że wieprzek był zapasiony jak w tym przypadku. Jureczek wie, że ja zawsze każę sobie kroi dość grube plastry mięsa, bo nie lubię ich rozbijać na cienko.
Plastry mięsa trzeba lekko zbić tłuczkiem. Pod spód, na deseczkę, i na wierzch mięsa warto podłożyć grubą folię (rozprute woreczki na mrożonki są dobre), albo – jak ja dzisiaj – taką grubą alufolię grillową (w ogóle nie grilujemy, ale dzieci kupiły przez pomyłkę i jak widać, przydaje się). Następnie pokropić kotlety przyprawą Delikat Knorr w płynie, zawsze jej używam zamiast maggi, i rozetrzeć łapką równo po całej powierzchni mięsa.
Kiedy się „nasłonią” z jakieś 5-10 minut smażę je na dużym ogniu, na maśle z niewielką domieszką oleju. Ponieważ nie mam klarowanego masła, po jednym przesmażeniu wylewam zbrązowiałe masełko i dokładam świeżego (Jezu, Babcia by załamała ręce). Ponieważ ogień jest duży, kotleciki są rumiane z wierzchu, a soczyste w środku. Po przewróceniu posypuję je pieprzem czosnkowym Kamisa, próbowałam osobno pieprzem i czosnkiem (tego Kamisa trudno kupić), ale to już nie to, nie wiedzieć czemu.
Hurma i czereda jadła te kotletki (po 2 oczywiście) z frytkami i mizerią. Wypas totalny.
I pomyśleć, że w roku szkolnym zawsze w poniedziałki był na stołówce dzień bezmięsny…

1 komentarz:

  1. AngeloRivieri 2009-06-29
    Witaj, nie sądziłam że można dokonać takiej rzeczy ze zwykłego schabowego! Dziękuję
    chabereczka 2009-06-29
    Dzięki,że zajżałaś....Ja też zajżalam...I co widzę...Same smaczności a ja właśnie jestem na odwyku?????Waga dała mi się we znaki to odtłuszczam moje ciałko....Może coś dietetycznego by się znalazło...Pozdrawiam serdecznie i wpisuję się do Ciebie....
    sfrancuziala5 2009-06-30
    Nie powinnam wcodzic na Twoj blog Mamarzyniu, oj nie powinnam. Teraz przez dni i noce calusne bede marzyc o polskim jadle. Tym prawdziwym.
    Bo jesli tutaj cos polskiego gotuje, to juz nie to samo, bo i kwiasnego mleka tu ni, ani kefiru, ani botwinki i wielu innych wspanialych rzeczy. I trzeba kombinowac jakimis zastepczymi skladnikami.

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(