sobota, 19 lipca 2014

Pyszne ciasto jogurtowe, dla idiotów też :-D

No rzeczywiście - dziewczyny (Agunia i Kinga) nie kłamały. To ciasto może zrobić każdy przedstawiciel Naczelnych i wychodzi zaskakująco dobre. I zbrudzicie tylko szklankę, łyżkę i miskę (no i sitko do przesiania mąki, ale to się opłucze raz-dwa). 
Szlajająca się po cudzych blogach i wzdychająca do słodkości Czereda: zapchana. 
Etos Matki - Polki: podtrzymany. 
Hyr na dzielni: poszedł. 
Wszystkie majo placki jogurtowe: MAM I JA!!!
A przepisy są tu: Agnieszka
albo tu: Kinga
No to idę się napawać pomrukami Potworów, łaszących się do mych spracowanych rąk :-D

16 komentarzy:

  1. Duma mnie rozpiera!! Moje guru od suszonego sera, wykorzystało przepis z mojego bloga! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Jam Cię (nie chwalący się) wypromowała, córuś!

      Usuń
    2. Oczywiście, że tak jak przystało na Mamcię jesteś matką mojego bloga w przenośni i dosłownie! Bo gdyby nie szukanie przepisu na suszony syr w życiu nie wpadłabym na pomysł żeby założyć własny! :)

      Usuń
  2. Interesujący przepis! Pozdrawiam i zapraszam do Nas na rozdawajkę z nagrodami!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że pysznie u Ciebie!!! Piekę podobne, tyle ze na oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę pyszne ciacho wypiekłaś!
    Ja piekę podobne i też wszystkim smakuje z sezonowymi owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zrobiłam podobne ciasto, z jogurtem i olejem. Dodałam sliwki, tez wyszło niezłe, ale mój hyr poszedł tylko po mojej chacie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zeby moj Pierwodony chcial sie takim ciastem zadowolic, to bylaby Matka - Polka - Na Obczyznie zachwycona. Pierworodny preferuje ciasta tortowe - a nie zawsze mam czas i ochote...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka Matka , taka córka!
    A teraz na odwyrtkę, - jaka córka , taka Matka!
    Ciasto niezawodne i nieprzyzwoicie smaczne, szybko sie robi i jeszcze szybciej zjada, niestety.
    Dodaję blog córki do mojej listy ulubionych, bo przecież nie wypada Was rozdzielać.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Można powiedzieć....idiotyczne ciasto? A co tam nazwa, ważny smak. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne... Kiedy ja znajdę czas na wypróbowywanie tych wszystkich przepisów. ;) Namówię córkę, żeby je zrobiła, bo jest baardzo proste do wykonania - dla leniuszków.

    OdpowiedzUsuń
  10. Marzyniu, no przepraszam jak możesz? ja też to ciasto piekę- ha, ha.
    Nie wiedziałam, że Twoja córcia też ma bloga, już go wstawiłam do siebie- jaka Mać, taka nać- pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. No powiem, że niesłaby ten wpis. Wpis mnie zachwycił a ciasto - również, ale w mniejszym stopniu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie mam wyjścia, muszę Cię uwielbiać za takie wpisy!! Jesteś bohaterką we własnym domu, a że przepis pasuje mi do okoliczności przyrody, które odbierają wolę działania nieco, to i ja nią będę...

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(