piątek, 19 lutego 2016

Wesołe śniadanie Hurmy i Czeredy

Wiem, długo nie pisałam. Niestety, przez ostatni miesiąc zajmowałam się głównie wytwarzaniem, podpisywaniem i pieczątkowaniem (tu cienką aluzją podkreślam, że jestem BWO*) stosów papierów, które sobie teraz gdzieś krążą w obiegu na jakichś Wyspach Nonsensu. Swoją drogą ani Papcio Chmiel, ani Wojtyszko chyba się nie spodziewali, że Pieczątkowcy opanują także naszą rzeczywistość...
Dopiero gdy na ferie przyjechał młodszy zastęp H&C, czyli Jasiek i Zuźka, zmobilizowaliśmy się do jakiejś bardziej kreatywnej kuchni (tiritonga i parura muszą iść w odstawkę :-D)
To jest plon porannej sesji z Dżonym i Zuńką. Jak zawsze w takich wypadkach namanił się też Jurand, wiedziony szóstym zmysłem, że u Matki będą jakoweś wypasy (Martik był poza lokalem - znowu potem będzie kwasiła, że myśmy się obżerali, a ona się nie załapała...) . Oczywiście żadne z nich nie jest niejadkiem i nawet gdy byli mali nie musiałam się uciekać do takich "chłytów", żeby zjedli śniadanie. Ale może ktoś się zainspiruje?
Trzeba tylko uważać, żeby małe dziecko nie widziało, co potem należy uczynić z pasażerami autka - Wataha Jarzębiaka miała dużo radości, kiedy zezłomowałam limuzyny, a pasażerom wydłubałam oczy (pieprz) i wrzuciłam do wrzątku :-/
W takim wypadku lepiej działać na ugotowanych paróweczkach.
P.S. Pomysł oczywiście nie jest mój, tylkom gdzieś doślipła w sieci, ale nie pomnę gdzie :-)

 *BWO - Bardzo Ważna Osoba :-D

14 komentarzy:

  1. Do takich pomysłów trzeba mieć niesamowitą wyobraźnie...super!!:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ktoś to fajnie wymyślił (nie my, ale nam się chciało chociaż zrobić :-))

      Usuń
  2. Wypasiona bryka... grahamkowa czy pełnoziarnista? Super Ci wyszła!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super !
    Każdy z ochotą zje takie śniadanko

    OdpowiedzUsuń
  4. Super!! Może uda mi się przekonać moje dzieciaki do jedzenia śniadań, bo zmusić ich nie mogę, a przecież śniadania są najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamcia! Mój ulubiony belferek!! <3 Do tego prócz wrodzonego talentu do j. polskiego widzę, że etat plastyka w Twojej szkole też możesz obsadzić! :) Do takich paróweczek micha sama się cieszy :D cudne są!! i więcej pisz, bo tęsknię na lekturą!! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha Marzyniu świetnie! wpadaj tu częściej z Tobą od razu weselej:) buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczne! Musze przygotowac takie sniadanko mojemu Tacie, obsmieje sie jak norka:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Stęskniłam się za Twoimi wpisami Marzyniu- no, ale odpoczynek od bloga musi być, też taki planuję. Nie tłumacz się pieczątkowaniem- he, he- serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale urocze, pewnie dzieci miały frajdę

    OdpowiedzUsuń
  10. Marzyniu zbyt mało seksu, ale w sumie wygląda smacznie. Czy ukatrupiłaś odpoczynek?

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(