poniedziałek, 6 października 2014

Suppli al telefono czyli kule ryżowe z mozzarellą



Suppli to są kulki z ryżu i mielonego mięsa, smażone w panierce. Jadłam to kilka razy we Włoszech, fajna przekąska, ale do tej pory nie chciało mi się sterczeć przy kuchni akurat wyrabiając kule (jak jakiś żuk Teodor nie przymierzając…). 
Trafiłam jednak na woreczek przecenionych o połowę kuleczek mozzarelli Galbani, której kończył się termin przydatności do spożycia. No i doznałam iluminacji, że były takie ryżowe jajca, po ugryzieniu których ze środka (niespodziewanie a smakowicie) ciągnęła się dłuuuga nitka stopionego sera. Ów gorący „przewód telefoniczny”, jak mówią Włosi, przeważnie ląduje ci na gorsie, ale cóż to wobec radości konsumpcji.
I zrobiłam, tym bardziej, że NIE BYŁO Watahy i nie musiałam zrobić 1500 kul, lecz po 4 jajeczka dla nas starych, z 1,5 woreczka ryżu. A mielone miałam, bom kupiła żeby chłopom na budowe narobić „snycli”. 
Martik, przyjechawszy na weekend „ze szkół” rzucił okiem na zdjęcie i parsknął: „Co to jest, mamuś!? Wygląda jak TASIEMIEC (!) wyłażący z jakiegoś kokonu!”. 

Przepis znalazłam na którejś z włoskich stron. 
Wujaszek Gogle przetłumaczył mi to, a jakże! dostarczając kupę radości z rozkminy receptury. 

Przytaczam mniej więcej tak, jak to leciało (uwzględniając moje modyfikacje): 
Składniki:  
Ryż gotowany,  
sos pomidorowy (lub – jak u mnie, suszone pomidory),  
Wołowina mielona (ja dałam mielonkę wieprzowo – wołową, na surowo wymieszaną z ryżem i resztą składników),  
1 lub 2 jajka do masy,
mała cebula i czosnek (starłam na tarce),  
Sól, pieprz i inne ulubione przyprawy,  
Świeża mozzarella w kuleczkach lub kawałkach,  
2 jajka, mąka i bułka tarta do panierowania,  
olej do głębokiego smażenia. 

Ugotować ryż w obfitej wrzenia wody z garścią soli rzucił się, tak samo jak gotować makaron, w zależności od czasu gotowania na opakowaniu. Gdy ryż jest gotowy, spuścić wodę z użyciem filtru (?! chyba chodzi o odcedzenie).  
Gdy ryż jest fajne, można przystąpić do montażu. Mokre ci ręce, aby ułatwić do obsługi ryż. Rękami, łopatka tyle ryżu dokonać suppli jaj wielkości. Mold ją w podłużne kształtować i kciukiem zrobić wcięcie w centrum. Wypełnij wcięcie z kawałkiem sera mozzarella, a następnie załączyć mozzarella z ryżu, tak że jest on schowany i wewnątrz.
Odkurzyć suppli w mące, zanurzyć go w jaja i obracać go tak, że jest dobrze pokryte, i wreszcie rzucić go w bułce tartej.  
Niektóre przepisy sugerują powtórzenie drugiej powłoki jajkiem i bułką tartą. Próbowaliśmy to w obie strony, a korzystne pojedynczą warstwę, ale można eksperymentować i zdecydować, która opcja jest najlepsza dla Ciebie. 
Dodaj swoje oleju kilka centymetrów w głąb naczynia nadającego się do smażenia, i umieścić go na średnim ogniu. Delikatnie umieścić każdy suppli do gorącego oleju i smażyć, aż nabiera bogatego brązowy odcień. Wyjąć z oleju i ustawić na ręczniki z papieru chłonnego. 
Pozostawić do ostygnięcia lekko, i cieszyć się z Birra Moretti (ja jednak wolę Książęce…).

14 komentarzy:

  1. O Boże, znowu mi brzuch wzdęło, bo tak się nałykałam powietrza ze śmiechu. Marzenko, Ty jesteś Jedyna W Swoim Rodzaju, Twoje przepisy nadają się do kabaretu. Znakomicie i bardzo szczerze odkrywasz swoje pogodne wnętrze. Jesteś dla mnie absolutnym odniesieniem do tego, by zawsze i wszędzie być po prostu sobą. Kocham Cię i Twoje suppli al telefono i wszystkie Twoje wpisy.
    Przepis sobie zapiszę, bo gołąbków w kapuście mój Małż(On)ek nie lubi, ale takie scalone risotto na pewno mu będzie smakować, zrobię do tych kulek sos pomidorowy. Pysznie zgotowałaś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko Jedyna, ale się uśmiałam, aż mnie przepona boli. Ty masz kobieto pomysły. Rzeczywiście te tłumaczenia to nadają się tylko do takiej publikacji jak Twoja. Takie suppli telefono robię, ale bez serka. Jak mi zostaje farsz z gołąbków to są tylko suppli. Marzyniu jak zwykle rozładowałam sobie napięcie psychiczne. Fajnie być tu u Ciebie i zapomnieć choć na chwilę, że ma się kłopoty.Dziękuję.
    Pozdrawiam serdecznie i ślę buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie to pyszne musi być!!! i ta mozzarella!! też skusiłabym się jedynie gdy byłaby na przecenie! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako zawodowy smakosz kochanej cioci bardzo chetnie bym sprobowal. Jednak komentarz martika o tasiemcu nieco mnie zniechecil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżony, wbijaj na bazę, upiekłam GARBATĄ SZARLOTKĘ! A co do tasiemca, to był pyyyszny!

      Usuń
  6. Super one są , ja robiłam podobne dla Julci; pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. tez lubię tłumaczenia wujka google ale bez niego byłoby słabo :) ten ser rzeczywiście wygląda zabójczo :) buziaczki Marzyniu

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzyniu, i znowu nieźle uśmiałam się czytając twojego posta. Nie masz konkurencji w necie w tym względzie. A jedzonko wygląda super - lubimy w domku TASIEMCA (mozzarelę), więc skuszę się na to danko z pewnością. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Suppli wyglądają jak smaczne suppli do "wtrząchnięcia" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. He, he niezle piszesz i kucharzysz;))

    OdpowiedzUsuń
  11. hehe fajnie to wyglada i pewnie smaczn :) domoweeprzepisy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzyniu super opis! Usmialam sie tak jak i inni! :))) Ty to masz talent pisarski kochana! :))))) Caluski! Kuleczki super pomysl! Moze by i moim domownikom podeszly :)

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(