środa, 29 lipca 2015

Joojeh kebab (perski kebab z kurczaka) czyli Lewantyńczyk spolegliwy


Wiem, wiem, Persja to już nie Lewant, ale uczepił mi się w trakcie gotowania ten wierszyk z Henrego Kuttnera (na marginesie polecam, świetny pisarz). Chciałam zrobić jakąś kulinarną odskocznię od boszczyków i małosolnych, więc padło na kebab. Dodatkowym asumptem jest fakt, że Jurand czasami „robi w kebabie” – niesamowite: w naszym maleńkim miasteczku są aż dwa lokale z kebabami (a pierogarni żadnej, ot, znak czasu…). 
Z czystym sumieniem mogę polecić ten przysmak kuchni irańskiej, oddając głos autorce przepisu, pani Aleksandrze: „Marynowany w aromatycznych przyprawach i jogurcie jest mięsem delikatnym i rozpływającym się w ustach. Aby dopełnić pełnego obrazu irańskiego obiadu polecam podać kebab z ryżem z szafranem i ziemniakami”. Mnie niestety, nie chciało się przygotowywać ryżu tak, jak nauczyła panią Alę jej znajoma Iranka (obejrzycie i przeczytajcie, warto!), alem się wysadziła na basmati i to była słuszna słuszność. 
Co i jak robić jest napisane na blogu „Przepisy Aleksandry i jej Mamy” krok po kroku. 
Moja zmiana to zwykła cebula zamiast czerwonej (akurat nie miałam na podorędziu), więcej czosnku, no i nieco inny aranż potrawy. Dekor walnął mi zaprzyjaźniony malarz – fowista, daje po oczach, nie?

5 komentarzy:

  1. uwielbiam takie dania..pychotka

    OdpowiedzUsuń
  2. Dekor istotnie rzuca się w oczy, ale i smak potrawy widać , co do ryżu , to ja preferuję parboiled, gotuje się zawsze szybko i na sypko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem Marzyniu, jestem. Często wpadam do twojej kuchni jak śpisz, pochlipię se trochę barszczu i cichutko zmykam do swojej "myszej" dziury. Jakoś ostatnio w duszy mi nie gra. A jak mi nie gra w duszy, to pada mi na "mowę"
    A szaszłyczki marynowane w jogurcie pycha. Jadałam podobne w pewnej pakistańskiej knajpce.
    Pozdrawiam jak zwykle cieplutko i macham Ci łapką. CaUski.

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzyniu, Twoje propozycje są niecodzienne, chciałbym spróbować Twojego kebaba, bo tego oryginalnego raczej nie jadam:(

    OdpowiedzUsuń
  5. No,no...zaraz zajrzałam na linki do pierwowzoru, by zakupić co trzeba i przgotowac takiego kebaba -narobiłaś mi apetytu! Super danie wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(