poniedziałek, 23 listopada 2009

Kawa mrożona

2009-07-23
Szybka i tania. Większość przepisów na kawę mrożona zaleca dodawanie do niej lodów i bitej śmietany. Rzadko kiedy mamy w domu i to i to, a poza tym dobre lody i śmietanka 30% do tanich nie należą. Z kolei śmietanka w sprayu jest sztuczna w smaku.
Jeśli jest kilku amatorów na kawę, radzę posłużyć się moim sposobem – naprawdę wychodzi pyszna.
Na 1 osobę trzeba wziąć:
Kopiatą łyżeczkę ulubionej kawy rozpuszczalnej,
1/3 szklanki mleka skondensowanego niesłodzonego (takiego „do kawy”, ja zawsze kupuję z Gostynia),
pół szklanki kruszonego lodu,
łyżeczka cukru pudru.
Mleko lepsze jest nieodtłuszczone (7%), bo „siada” lepsza pianka. Na upalne dni od razu kupuję takie litrowe.
Lód kruszony robi się prościuteńko: do ściereczki wrzucam zawartość foremki na lód, zbieram jej rogi i tłuczkiem do mięsa albo wałkiem tłukę go do stadium grubego śniegu (takiej postaci szybciej się rozpuści). Następnie wrzucam lód do shakera (kiedy go nie miałam, używałam po prostu dużego słoika), wlewam mleko, wsypuję kawę i cukier i wstrząsam, aż zawartość w środku zamieni się w piankę i lód przestanie grzechotać. Można wrobić w to pociechę obietnicą dania pianki do wylizania.
Wysoką szklaneczkę napełniam tym miksem i ewentualnie uzupełniam wodą. Powinna być jeszcze rureczka, ale rureczki mi „wyszły”. Przydają się też długie łyżeczki do wyjadania pianki, jak się dobrze ubije, to ona „stoi” jak drut. Czasami można przedobrzyć i wtedy z shakera wysuwa się nam leniwie SAMA PIANA, ale nie ma strachu – wystarczy poczekać, i opadnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(