środa, 9 lutego 2011

Kotlet de volaille (dewolaj)



Na jednym z blogów (niestety, nie pomnę którym) natrafiłam na kotlety de volaille. Mimo, iż obiecałam przystopować z rolowaniem, widok był tak smakowity, że MUSIAŁAM je zrobić. Kilka razy robiłam je jeszcze z Mama, bo jest przy tym trochę dłubaniny, ale efekt końcowy wart tego.
Postanowiłam zrobić najprostsze, klasyczne dewolaje, tylko z masełkiem w środku, które przy przekrojeniu rozkosznie rozpływa się na talerzu, podmywając chrupiąco – miękkiego kotlecika…
Bardzo udatnie formowanie dewolaja pokazuje filmik z jutuba, o ten.
Ja najpierw rozklepałam ostrożnie pierś, posoliłam i popieprzyłam, włożyłam zamrożone masło, na to odrobinę sproszkowanego czosnku i natkę pietruszki i zwinęłam, uklepując w rękach i ugniatając dość plastyczne mięso w formę cepelina. Moje nie są tak wrzecionowate, jak tego gościa z video-kuchni, tylko mają kształt bardziej jajowaty, bo długo smażone cienkie, panierowane końcówki są twarde. Poza tym do stężenia (wystarczy pół godziny) do lodówki daję kotlety bez panierki, żeby nie namokła.
Jeśli dewolaj jest dobrze zawinięty i uformowany oraz podwójnie opanierowany (mąka, jajko, bułka i riplej) to masełko nie powinno wypłynąć w trakcie smażenia.
Smażyłam w oleju Kujawskim, zużyłam 2 szklanki oleju. Lepiej wziąć mniejszy rondelek i wymienić olej w trakcie, ponieważ oblatująca bułeczka się przypala. Smażymy w tzw. głębokim tłuszczu, na małym ogniu, żeby „doszedł” w środku. Zależy to od wielkości, tak do 15 minut, aż będą ładnie rumiane.
Zdjęcie pstrykałam tuż po rozkrojeniu, jeszcze widać, jak aromatyczne masełeczko wycieka ze środka, mniaaam!!!

20 komentarzy:

  1. Oj matko!! Wygląda przepysznie!! Muszę to zrobić!!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poczytałam wcześniejsze notki i jestem głodna na wszystko :)Same smakowitości :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszotka -z masełkiem i pietruszką.

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem przed obiadem,ślinka cieknie...fajnie tak umieć rolować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dręczysz mnie drobiem , ale schab sobie taki zrobię ;))))

    OdpowiedzUsuń
  6. to coś zdecydowanie dla mnie. najbardziej je lubię z serem, szynką i konserwową papryką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na widok Twojego dewolaja moja córka- oo! zrób, bo dewolaje są pyszne, a ja na to - no przecież mówiłaś, że nie lubisz, a ona- dopóki nie spróbowałam, ale już wiem jak smakuje.Jest pyszny.
    A Twojego posta czytam i jak zwykle ślinkę łykam. Ale smakowity ten dewolaj :)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja umiem de volaje:):):)wkładam do środka to co zostało w lodówce i efekt bywa hmmm...zdumiewający...Nie mylić z apetycznym:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. oooojjj ale ja dawno nie jadłam dewolaja aż mi zapachniało pomimo piątku :)) trzymaj się cieplutko bo straszne mrozy zapowiadają :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma to jak oślinieni obserwatorzy, tudzież wierni czytacze.Mieć talent do gotowania i w dodatku do zarażania przepisami innych - rzecz bezcenna. Od pewnego czasu podglądam, podziwiam i jak najbardziej próbuję przytaczane przepisy. Pozdrawiam autorkę smacznie pachnącego barszczem, a i "dewolajem" czasem bloga.
    Mika z "niebranżowego" dwa-plus-dwa-i-pies.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha przypomniałaś mi o tym, że dawno ich nie robiłam. Boszesz wieki całe :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Jam Ci z Dolnego Śląska, ale korzenie rodzinne tak poplątane, że i słownictwo do najprostszego nie należy. W realu jednak używam poprawnej polszczyzny, a zawiłości językowe tylko na potrzeby blogowe wprowadzane zostają.Chciałam Cię poinformować, że właśnie stałam się "branżowa" i kulinarnie spełniać się zaczęłam na www.kawa-cynamonem-pachnaca.blog.onet.pl
    Ale gdzie mi tam do Ciebie....

    OdpowiedzUsuń
  13. klasyka w śród roladek ze schabowego, u mnie w domu robiło się je z dodatkiem sera żółtego i kiszonego ogórka

    OdpowiedzUsuń
  14. Żeby nie wypłynęło masełko w czasie smażenia dobrze jest zamoczyć dewolaja najpierw w cieście naleśnikowym, potem w bułce tartej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tego patentu nie znałam, ale zapewniam, że nic nie wypływa z moich :-)

      Usuń
  15. Zjadłabym takiego kotlecika, ale ilość tłuszczu mnie przeraża. czy trzeba smażyć je w głębokim oleju?

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(