piątek, 15 lipca 2011

Chłodnik z kalarepki z pieczonymi ziemiaczkami



Wczoraj było okrutnie gorąco, zresztą sami wiecie. Jednak Marzyni chciało się włączyć piekarnik, bo umyśliłam sobie na letni obiadek chłodnik z kalarepy (ogródek Ewuni) z młodymi ziemniakami, pieczonymi.

Oprócz ziemniaków z ogniska to chyba najlepsze ziemiaczki, jakie jadam. Smakowe!



SKŁADNIKI:

Na chłodnik:

duży kubek jogurtu w typie greckim,

mały kubek śmietany,

2 młode kalarepy,

2 ogórki,

3 ząbki czosnku,

koperek,

sól i pieprz.

Ziemniaczki:

młode ziemniaki, mniej więcej równej wielkości (duże przekroić),

olej i masło do opiekania,

sól i pieprz,

czosnek,

ulubione przyprawy (ja dałam rozmaryn, kminek, tymianek, lubczyk).


WYKONANIE:

Ziemniaki wyszorować szczoteczką, nie obierać. Podgotować 20 minut w osolonej wodzie. Następnie na łyżce drewnianej ponacinać w paski, pochlapać olejem, posolić wg uznania (trzeba skosztować, żeby nie przedobrzyć, bo były przecież solone w wodzie) i wyłożyć na blaszkę. Dałam 180 stopni góra i dół, środkowa półka w piekarniku. Jednak teraz już wiem, że najpierw trzeba ułożyć wierzchami do dołu, bo od spodu się ładniej przyrumieniły. Kiedy są już fajnie chycone od dołu, przekręcić, polać masłem, posypać wyciśniętym czosnkiem i przyprawami i dopiec na rumianiutko.

W czasie gdy kartofelki się pieką, przygotować chłodnik. Kalarepę starłam na grubej tarce, takoż ogórki. Lekko nasoliłam, odcisnęłam nadmiar soku. Zalałam rozbełtanym ze śmietaną jogurtem.  Doprawiłam solą, pieprzem, czosnkiem, koperkiem i zawołałam napierająca falami na kuchnię hurmę i czeredę. Trzeba było ich widzieć!


19 komentarzy:

  1. Joj! Pyszności! Ale czemu tyle zachodu? :D No tylko jedzenie wirtualne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam upor w zwiazku z uzyciem piekarnika... U mnie wczoraj byly zimne ugotowane ziemniaczki z zimnym zsiadlym mlekiem:) Ale chetnie dolaczylabym sie do hurmy i czeredy i spalaszowala Twoje kartofelki!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ziemniaki wyglądają cudnie po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żesz? Ja kalarepę tylko gryzę, jakoś się waham z dodawaniem jej do czgokolwiek. Ale za to zrobiłam wczoraj swojego pierwszego kurczaka tikka masala - mmmmm...palce lizać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kalarepke...ostatnio mam fiola na jej punkcie...Gryze ja zamiast chipsow do filmu,gotuje ja,pieke..jest pycha,a takie ziemniaczki ohhh bajka..

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja teraz przeżyję? :)))
    Tak mi pachnie tym jedzonkiem,
    a nie mam kalarepek, by przygotować
    tak wspaniały przysmak:(

    Pozdrawiam cieplutko :)
    Dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  7. nie ma mocnych...muszę to zrobić,ugotować...i zjeść

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj! jak ja lubię takie obiadki!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. te ziemniaczki wyglądają obłędnie też bym na Twoim miejscu włączyła piekarnik :) mam kilka przydasiów dla Ciebie tylko czy email ten sam? buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszności... a ja już po obiedzie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. No teraz to odpadłam po prostu ;)))) Muszę to zjeść koniecznie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam po wyróżnienie "One lovely blog award". Pozdrawiam Ewa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszelkie jarzyny zazwyczaj "kłują" mnie w zęby, ale może dla moich dziewczyn bym zrobił, bo wyglądają smakowicie.
    Jak się rozejrzałem to będę tu zaglądał częściej.
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pieczone ziemniaczki sa u nas ostatnio na topie! Ostatnio te z góry trochę się przypaliły no i były jakby z ognicha. A takich najbardziej mi brakuje!!!

    Mamo Marzyniu... Obiecanych zdjęć z wąwozu w mojej ukochanej wsi nie zrobiłam... Byliśmy tam 3 razy. I za każdym razem to było jak wywoływanie deszczu. Lało!!!! Może we wrześniu nadrobię?

    Całuję serdecznie!!!!

    PS: A jak wasza paryja latem sie prezentuje? :)

    Mam jakies problemy z zalogowaniem się... To ja: Pełnoletnia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super przepisy!!! Kilka z nich już zapisałam i na pewno zrobię w tym tygodniu!
    Zapraszam do spróbowania moich przepisków - www.brazylijskie.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczasujesz się Mamarzyniu ? ;))))

    OdpowiedzUsuń
  17. puk...puk...jestem głodny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale Cie długo nie ma Mamo Marzyniu!!! Pewnie robisz przetwory :)
    Zostawiam hasełko do mnie na bloga: supernova

    Pozdrawiam :)
    Pełnoletnia

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej,
    Mam pytanko, czy krojenie ziemniaczków akurat na drewnianej łyżce czemuś służy, czy po prostu tak robisz? :-)

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(