wtorek, 29 kwietnia 2014

Fuczki



Czas świątecznego i poświątecznego obżarstwa minął, a trza jakosik dociorać  do pierwszego. Wydrenowany budżet rodzinny każe zapomnieć o kawiorze i foie gras (tym bardziej, że jachty znowu poszły w górę). Dlatego sięgnęłam do przepastnych zasobów bieda-kuchni Podkarpacia i ugotowałam fuczki, czyli placki z kapustą kiszoną. 
Danie wydaje się dziwne, ale to jest naprawdę dobre, oryginalne w smaku, no i bardzo tanie. Warto je zrobić dla samej przyjemności zabicia domowej Hurmie i Czeredzie klina hasełkiem: Dzisiaj na obiad FUCZKI! 
SKŁADNIKI: 
ugotowana kapusta kiszona (zrobiłam dokładnie tak jak tu, tylko bez zasmażki i grzybków), 
ciasto naleśnikowe na słono, pi razy oko objętościowo równe kapuście, 
olej do smażenia. 
WYKONANIE: 
Kapuchę odcisnąć, wymieszać z ciastem, mocno doprawić pieprzem. Łyżką nakładać placuszki i smażyć na rumiano. 

Najstarsze Babcie Bronie nie są zgodne co do wersji archetypowej: czy z kapusty ugotowanej, czy z surowej. Ja na razie zrobiłam z gotowanej, ale nie omieszkam spróbować i drugiej opcji :-)
Dodano 15 marca 2017:
Robiłam w wersji z surową kapustą. Lepsze z gotowaną, surowa jest zbyt twarda.

9 komentarzy:

  1. O Jezu Marzyniu, tak się uśmiałam z Twojego wstępu, że aż mnie przepona boli.
    Najbardziej mnie rozbawiła wiadomość,że jachty podrożały, a właśnie wybierałam się kupić, bo posiadam własny kawałek Jeziora o nazwie Utopia i zamierzałam sobie popływać.
    Fuczki świetne, muszę spróbować zrobić, szkoda,że wcześniej nie zajrzałam do Ciebie, bo dziś robię kotleciki z brokuła, a mogłam zjeść Twoje fuczki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fuczki, o matko, nie słyszałam o tym, jak dostanę kapuchę kiszoną od teściów to zrobię taki rarytasik :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fuczki kupuję. Gotowane, a i na surowo też! CaUski (-:

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie znam takiej smacznej wersji placuszków, ale kapustę kiszoną posiadam i pewnie lada moment wypróbuję, pozdrawiam majowo tzn. ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzyniu, jak zwykle wstęp , który mnie wprawia w dobry humor- jesteś nie do zastąpienia. Nagotowałam kapusty do pyz z mięsem jak dla całego plutonu, więc zrobię takie placuszki- na pewno są pyszne.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzyniu fuczki są super.Piszesz do mnie,że chciałabyś poznać,kto u mnie zjada te pyszności? - tak na co dzień,to moja żona i ja.Przeważnie raz na dwa tygodnie przyjeżdża do nas klan AAA,czyli syn,synowa i wnuczka.Serdecznie zapraszam w lecie lipiec,sierpień na tydzień do mnie nad morze.Mieszkam obecnie na wsi,ale to tylko 20 minut od Gdyni.Będzie mi bardzo miło Ciebie ugościć i zapoznam Ciebie z moimi zjadaczami. Pozdrawiam Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzyniu, u Ciebie jest i pysznie i wesoło - potwierdzam wszystkie poprzednie komentarze.
    Fuczki - zabawna nazwa a i smak może być zaskakujący. Wypróbować muszę ten przepis.

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(