piątek, 27 listopada 2009

Kapusta kiszona zasmażana


2009-10-20
W niedzielę był obiad pt.: "Duma Matki Polki" czyli ziemniaczki, schabowy i kapustka zasmażana.
Po konsumpcji Jurand (nie molestowany!) wystękał: "Mamo, tak się wzruszyłem tym obiadem, że chyba umyję naczynia!".
Jeśli więc chcesz, siostro, aby chłop pomył ci gary - ugotuj mu tę kapustkę!
Najważniejsza jest dobra kapusta. Smaczna jest „Sandomierska” z firmy Kiljan, no i ta kapustka „Marzenie” (he he he), ale ostatnio odkryłam mój number one: kapucha z Charsznicy!!!
To jest podobno królowa kapuściana, a ta Charsznica leży gdzieś koło Krakowa, to pewnie nie tylko w naszym Geesie można ją kupić.
Na marginesie - czyż to nie jest cudowna zbitka wyrazów: „kwaszonka z Charsznicy”? Myślę, że to brzmi tak cudnie, jak „trzmiel z Chrząstówka”. Jakbym była Łokietkiem, to bym nie testowała zbuntowanych Niemców w Krakowie jakimsik: „soczewica, koło, miele, młyn” tylko bym im walnęła po uszach tom kwaszonkom i niechby szwabstwo spróbowało powtórzyć! (dla tych, co przysypiali na historii i dla Zuni, która jest dopiero pierwszaczkiem: jeśli ktoś ze schwytanych podczas buntu wójta Alberta w 1312 roku nie powtórzył tych słów, to szedł pod nóż albo na wygnanie, bo zapewne był Niemcem. Przerąbane mieli jąkający się.)
Więc kiedy zdobędziemy już pierwszoklaśny surowiec, to dokupujemy (proporcje na 1 kilogram kapusty, ale sobie od razu podwójcie):
- 2 dość duże cebule,
- 1/3 kostki masła,
- trochę oleju,
- 2-3 łyżki mąki pszennej,
- 3 listki bobkowe,
- 6 kuleczek ziela angielskiego,
- sól, pieprz, szczypta cukru,
- kostka grzybowa Knorra (tak, wiem: GLUTAMINIAN!!! Jessu, można umrzeć w męczarniach od samego myślenia o nim!),
- parę grzybków suszonych nie jest od rzeczy (ale bez też jest pyszna).
WYKONANIE:
Kapustę przesiekać (Charsznicy nie trzeba, już jest gotowa), żeby się nie ciągnęły długie włókna, odcisnąć. Sprawdzić jej kwaśność – powinna być wyrazista, ale też nie ocet, jeśli jest zbyt kwaskowata, to zawsze można odlać trochę wody podczas gotowania i uzupełnić świeżą.
Zalać gorącą wodą, aby trochę pokryło, dodać namoczone wcześniej grzybki, przyprawy, rozpuszczoną kostkę i gotować na małym ogieńku. Sprawdzić, czy jest wystarczająco słona, podkręcić smak cukrem (przypomniała mi o nim jakaś uważna czytelniczka w komentarzu - ma rację, zawsze gdzie kwaśno daje się ciutkę cukru).
Cebulkę skroić w drobną kosteczkę, dodać masło z kapką oleju, a kiedy zacznie się rumienić wsypać tam mąkę. Mąka z cebulą zasmaży się na złoto i kiedy kapusta jest już półmiękka wlewamy to do gara. Aha, gar od razu wziąć większy, bo trzeba mieszać i dolewać wody w razie potrzeby. Doprawić pieprzem i ewentualnie magą do smaku.
Najlepsza na drugi dzień, jak się przeżre, ale u mnie stale powtarza się casus fasolki, co nigdy nie dostoi w całości do drugiego dnia…

13 komentarzy:

  1. dnosfera (gość) 2009-10-21
    to może być np. Audacity 1.2.6 na stronie dobreprogramy.pl - TUTAJ adres strony programu : http://www.dobreprogramy.pl/Audacity,Program,Windows,11826.html :) pozdrawiam

    Anaste (gość) 2009-10-21
    No już wiem , że sobie dzisiaj kapuchę z grzybkami zaserwuję na obiad :):):) Pytasz o tortillę , więc wyjasnię , że nie używam naszej mąki kukurydzianej , ale oryginalną meksykańską ,, mase harine " :):):) Nie widziałam jej u nas w sklepach , ale mozna ja kupić w Niemczech . Przy naszej trzeba by było dodać maki pszennej i bardzo długo wyrabiać ciasto , bo nawet i 40 minut . Ta się szybciej wiąże a i ciasto jest wilgotniejsze . Poza tym bardzo krótko piekę placki i zaraz po zdjęciu z blaszki kładę je na ściereczce i od razu zawijam . Wtedy się nie łamią . Smaruję je tez leciutko oliwą z oliwek i ziół :):):)

    CzarnyPieprz (gość) 2009-10-21
    Ha, a ja dzisiaj jestem obojętna. Nie znoszę kapusty, a kapuśniak jest jedyną zupą jakiej nie lubię. :0) U mnie dzis placek po zbójnicki, mlask, mlask.
    magenta (gość) 2009-10-21
    Ja to bym chciała, żeby internet osiągnął wreszcie taki stopień rozwoju, żebym sobie mogła wejść, wybrać, kliknąć i mieć. Na stole w mojej kuchni.
    riverman1971 2009-10-21
    brakuje goloneczki

    tamirian 2009-10-21
    Wow:):):)szanowna Pani popieram , robię( a jak!!! będę się chwalił)i uwiebiam...a teraz mlaskam:):)

    janciazmrowiska 2009-10-22
    Jak miło... już sobie te zapachy wyobrażam! Normalnie... jak mnie bóle brzuchowe nachodzą to od razu bym jadła schabowego z ziemniaczkami... A ta kapusta całkiem całkiem... i przede wszystkim (co dla mnie osobiście najważniejsze, priorytetowe) prosta do zrobienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze dodaję troszkę cukru -podkręca smak.Syn bardzo lubi taka kapustkę.Fajnie też dodać odrobinę boczku podduszonego.W Niemczech wykukałam taką kapustę do zasmażania już z boczkiem -pycha

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry przepis, kapustka wyszła super:))),
    dziękuję, kapustka według twojego przepisu na stałe zagości na naszym stole, pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. He he he, my w Polsce wiemy, co dobre. I treściwe! dziękuję za miłe słowa, życzę sukcesów kulinarnych.
    Marzynia

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo dobry przepis, ale... mąki nie powinno się rumienić na tłuszczu. Spróbujcie zrumienić mąkę suchą i dopiero wtedy dodać do tłuszczu. Kapusta pycha.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm, a czemu się nie powinno? Ja często też prażę na sucho, gdy potrzebuję większej ilości mąki do sosu i musiałaby ona pochłonąć zbyt dużo tłuszczu, ale od wieków u nas na Podgórzu się mąkę zasmażało. Może to niezdrowe?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mozna wiedziec gdzie kupilas kapuste?

    OdpowiedzUsuń
  8. Mozna wiedziec gdzie kupilas kapuste?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, no wszędzie jest praktycznie, w naszych lokalnych sklepach (płd. wsch. Polska). Jak Ci powiem, że w GS-ie w moim mieście, to pewnie nie pomoże ;-)
      A dobra jest też "Sandomierska" - myślę, ze też wszędzie na południu Polski jest.

      Usuń
  9. Kapustka rewelacja....:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha! I znów się chłopem my szczycić będę, bo On od lat kisi kapustę w domowym zaciszu i ta kapucha jest taka, że można z beczki a potem ze słoików garściami jeść! Nawet na te kiszoną potrzebę zakupił na targowisku szatkownicę tak starą, że i pewnie Babcia Bronia nie powstydziłaby się na niej kapusty ciąć :)
    Tak więc jako Marzyniu napisałaś - surowiec mam mega przedni!
    Jagienka

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(