sobota, 21 listopada 2009

Sajgonki

2009-05-10
Nafutrowana kaszą, kapustą i wieprzowiną rodzina stwierdziła, że może jednak zjedliby coś egzotycznego (sushi???). Powiedziałam, że jeśli upolują papier ryżowy, to zrobię sajgonki. I kupili, więc kobyłka u płota.

Składniki:
opakowanie papieru ryżowego dużego,
2 upieczone udka z kurczaka (albo podwójna pierś, udka lepsze ),
makaron ryżowy lub sojowy nitki (taki przezroczysty, np. z firmy TaoTao),
duża marchewka,
30 dkg pieczarek (lepsze są grzybki Mun, ale są dość drogie),
duża cebula,
szczypiorek,
4 ząbki czosnku,
sos sojowy lub maga,
sok z limonki lub cytryny + troszkę startej skórki na smaka,
pieprz, papryka chili (jeśli jest w strączku, uważać na pestki - strasznie piekące, nie wolno dotknąć buzi, a oczka na pewno wypali),
przyprawa 5 smaków, taka „chińska” (fix Knorra do chińszczyzny się nie sprawdza, bo to jest jakby sos, jest za mokry), najlepiej zrobić sobie swoją przyprawę 5 smaków,
drobniutko starty świeży imbir,
jakiś orientalny sos ze słoika (my najlepiej lubimy „Chiński” z Łowicza),
olej do smażenia (dużo).

Pierś pokroić w paski, podsmażyć na oleju, pomagować (posojować). Jeśli mamy upieczone czy ugotowane udka, to obrać mięsko i pokroić na drobne ciuczki. Pieczarki zetrzeć na grubej tarce, podsmażyć, pod koniec dodać startą też na grubo marchewkę, poddusić na półtwardo. Smażenie pieczarek najlepiej zrobić tak: najpierw same na patelnię, a kiedy odparuje sok (jeśli trwa to zbyt długo, po prostu go odlać), a dopiero potem dodać tłuszcz. Cebulkę w kosteczkę i zeszklić (nie rumienić!), szczypiorek posiekać, czosnek przecisnąć.
Jeśli mamy grzybki mun - przygotować zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Makaron zalać na 3 minuty wrzątkiem, odcedzić, przelać dobrze zimną wodą, pokroić na kawałki około 3 cm.
Następnie mięso rozdrobnić na małe kawałeczki, wymieszać z pozostałymi składnikami i „łapać smak”. Ma być dość słone, lekko kwaśne, ostre i imbirowe. 
WAŻNE: farsz nie może być mokry, bo papier będzie przemiękał w trakcie smażenia; jeśli tak się stanie, trzeba zawijać w podwójną warstwę ciasta, a wtedy trudno – wewnętrzna warstwa papieru ryżowego będzie gumiasta.
Papier zmoczyć w wodzie zgodnie z instrukcją, rozłożyć na ściereczce. Zawijać farsz w ciasto metodą „na krokieta”, tzn. najpierw boki do środka na farsz, a potem już w rulonik. Jednorazowo przygotowuje się tyle ruloników, ile się zmieści na patelni, trzeba je smażyć, gdy tylko ciasto obeschnie z wierzchu. 
Smażymy na rumiano z obu stron w dużej ilości oleju, aby nie dotykały dna.
Wykładamy na ręczniczki papierowe.
Uwaga: jeśli sajgonka "puści" - tłuszcz pryska na pół kuchni, naprawdę warto kupić takie płaskie duże sitko do przykrywania patelni. 
Polać sosem. Na osobę trzeba liczyć co najmniej po 4, są przepyszne!

2 komentarze:

  1. a z kąd mam wziąść papier ryżowy :( umnie nie ma chyba do chin trzeba lecieć -.- ale myśle że jak bym dała cieńką kapuste to przypominało by ten ryż

    OdpowiedzUsuń
  2. Z kapustką to będą takie chińskie gołąbki ;-)
    Papier ryżowy można bez problemu kupić we wszystkich takich marketach jak tesco czy lidl u nas jest tez w lepszych spożywczakach, myślę że upolujesz.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(