czwartek, 27 lutego 2014

Kulinarne wpadki czyli ŻADNEGO CHRUPANIA NIE BYŁO!

Te brązowe wydmy, które widzicie, to mój kurczak w krakersach. Zdjęcie jest beznadziejne, bo i po co artystycznie uwieczniać porażkę. Przepisów na piersi kurczaka pieczone w krakersach jest mnóstwo. Oczywiście te piersi dało się zjeść i rzeczywiście mięso było soczyste, ale niestety żadnego "krrruchutka" (cytat) nie było!!!
Wręcz przeciwnie: im bardziej zaglądałam i macałam wierzch, tym bardziej mokra i mazista robiła się obsypka. Okruchy jak gąbka piły wilgoć z piekącego się mięsa. Próba dania im szansy wychrupczenia się pod wichrem termoobiegu spowodowała przypalenie boków i lekkie wysuszenie jednego na sto okruszków, który tam akurat wystawał najbardziej. 
Hurma i Czereda, oczekująca ze śliniaczkami pod brodami i sztućcami na sztorc w niecierpliwie drżących dłoniach, na początku zakwiczała radośnie. 
A po chwili Jurand zapytał: 
- Maaamuś, a ta Kasia na wierzchu, musi to być?!
- Jaka KASIA???
- Nooo, Glinka...

P.S. Ma ktoś pomysła, dlaczego wszystkim chrupało, a mnie nie?

13 komentarzy:

  1. ahaha! Kasia Glinka! a to dowcipniś! :D
    a pomysłu na to, że nie chrupał nie mam... albo mam! na drugi raz upiecz piersi i daj każdemu krakersa do łapki co by sobie mógł chrupiąco przegryzać... :D


    Ps. mnie również więc i u mnie obrazki będą Ci spędzać sen z powiek... ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamarzyniu, nie robię w krakersach bo mi też nie chrupie, wolę go wymoczyć na noc w jogurcie przyprawionym i potem spanierować w rozkruszonych płatkach kukurydzianych- wtedy można sobie chrupnąć.
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hie, hie, czułam jakąś letką ściemę, że nie każdemu chrupie, a wygląda!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja piernicze, KTO MYŁ SZKLANKĘ ZE SZCZĘKĄ?!

      Usuń
  4. Przynajmniej próbowałaś..Ja ostatnio spróbowałem zrobić kurczaka z płatkami kukurydzianymi..też nie chrupało. Możemy sobie graby podać :)
    I tak bym zjadł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o kurczakach w krakersach!
    Dla mnie dziwoląg .Dzieciska cudnie zareagowały,
    ich komentarze to HIT !

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak chcesz chrupiącego kurczaka, to podziel go na cząstki, wrzuć na wrzątek i podgotuj. Wstaw do lodówki na dobę. Potem zrób panierkę z mąki i ulubionych przypraw. zanurzaj w panierce kawałki kurczaka, potem w mleku, potem jeszcze raz w panierce. Smaż jak pączki na głębokim tłuszczu na złoty kolor :)
    Będzie panierka chrupiąca,choć nie w krakersach. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po ugotowaniu oczywiście z przyprawami (jak na rosół)
    trzeba go wyjąć z bulionu i włożyć do lodówki - zapomniałam dodać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie nie musi chrupać, najważniejsze jak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. UŚMIAŁAM SIĘ PO PACHY !
    Z MOJEGO DOŚWIADCZENIA - JEŚLI MOGĘ : DO TAKICH CHRUPIĄCYCH KĄSKÓW ŚWIETNIE NADAJĄ SIĘ MAŁE,CIEŃKO POKROJONE KAWAŁKI MIĘSKA TYPU PIERŚ Z KURCZAKA ,WIĘKSZE TRZEBA PO PROSU UGOTOWAC ,OSTUDZIC ,A DOPIERO PÓZNIEJ SMAŻYC .GWARANTOWANY SUKCES

    OdpowiedzUsuń
  10. A co dawałaś pod krakersy ? jaki ser? Ja daje najczęściej mozzarelę , albo smaruje mascarpone i chrupie. W wysokiej temp. trzeba piec.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z tym, że smak jest najważniejszy... a jeśli chodzi o chrupanie to pewnie miałaś za duże i za grube kawałki kurczaka.

    OdpowiedzUsuń

Zalew spamu i mnie pokonał... dlatego musiałam włączyć tę uprzykrzoną weryfikację obrazkową :-(