niedziela, 17 maja 2026

Makaron ze szparagowym pesto

 
Zanęcona mnóstwem pysznych przepisów na szparagi postanowiłam podjąć jednak wyprawę do miasteczka (na szczęście już nie muszę, jak dziadkowie, jechać pół dnia kuniami😆). No i były, nawet świeże i w cenie przystępnej. 
Chyba na Smakerze podpatrzyłam przepis na pesto i to był strzał w dziesiątkę. Danie jest pyszne: lekkie, świeże, o delikatnym, ale wyraźnie wyczuwalnym szparagowym smaku. Wystarczy wziąć ich pęczek - łodygi z odłamanymi końcówkami się gotuje 3 minuty, potem miksuje z oliwą, czosnkiem, orzechami nerkowca (są dobre, bo mają neutralny smak i nie zagłuszają), doprawia, a łebkami dekoruje na talerzu. Posłuchałam porady i wrzuciłam je do lodowatej wody i rzeczywiście zachowały piękny, intensywnie zielony kolor. Do tego odrobina parmezanu i oliwy i jest na 4 porcje wiosennej radości😋.
Jadę do Słowenii, więc mam nadzieję, że Martik podejmie kolejną próbę cukierniczego wykonu artystycznego, o czym uprzejmie doniosę. Pozdrowienia dla wszystkich, do miłego zobaczenia!🙆

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz