czwartek, 20 listopada 2025
Tydzień z ciastem drożdżowym, czyli kolejne pomysły na smakowite wypieki
poniedziałek, 20 października 2025
Rolada w serowym cieście i domowa czekolada
Rolada serowa:
· 6 jajek, 300 g sera żółtego (ja dałam Złotego Mazura), 6 lekko kopiastych łyżek majonezu.
Jajka ubijamy przez kilka minut na
puszystą masę. Pod koniec, cały czas ubijając, dodajemy majonez, potem starty
na dużych oczkach tarki ser.
Blaszkę z wyposażenia piekarnika
wykładamy papierem do pieczenia, lekko natłuszczamy go olejem (dzięki temu
łatwiej będzie oddzielić ciasto od papieru). Wylewamy masę serową, wyrównujemy.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez około 15 minut (do
zarumienienia).
Wyjmujemy z piekarnika i ostrożnie zwijamy w roladę, usuwając jednocześnie papier do pieczenia. Po chwili ponownie rozwijamy ciasto serowe na płasko.
Przygotowane nadzienie wykładamy na ciasto serowe. Dość ściśle zwijamy w roladę, owijamy w papier, na którym wcześniej piekło się ciasto serowe. Ponownie wstawiamy do piekarnika (łączeniem do dołu) i pieczemy przez około 40-45 minut. Jeżeli ciasto nie będzie chciało się od papieru oddzielić, przełóż go na chwilkę (papierem do dołu) na zwilżoną ściereczkę. Następnie podważając ciasto szpatułką delikatnie oddziel je od papieru.
czwartek, 21 sierpnia 2025
Buraczkowa sałatka po turecku
Wreszcie doczekałam chwili, kiedy moje sponiewierane deszczami buraczki osiągnęły dopuszczalną do konsumpcji wielkość jaj perkoza dwuczubego😂 Mogłam więc wypróbować przepis, znaleziony u Hajduczka (klik!) na turecką przystawkę z jogurtem. Przepis jest banalnie prosty, jedyna trudność to upieczenie buraczków (bo z pieczonych lepsza, ale i z gotowanych pyszna). Jeśli w piekarniku pieczemy coś, co nie jest np. waniliowym sufletem, to można położyć obok buraki i upieką się "przy okazji".
wtorek, 30 stycznia 2024
Smażone empanadas i łosoś Jaśka
środa, 12 kwietnia 2023
Śledzie na zielono
sobota, 14 stycznia 2023
Śniadanko dla żony
piątek, 3 czerwca 2022
Galareta wieprzowa czyli studzienina
wtorek, 17 maja 2022
Sałatka "Słonecznik"
niedziela, 8 maja 2022
Paszteciki królowej
środa, 24 listopada 2021
Gryczane bliny ze śledziem - coś przepysznego!
czwartek, 11 listopada 2021
Najboljše hrenovke v testu czyli słoweńskie parówki w drożdżowym cieście
Pyszne były te paszteciki... Tym razem Umiłowana Przywódczyni przyjechała na gotowe, bo zapobiegliwy Martik wykonał wcześniej jakieś 2 miliony pasztecików do czerwonego barszczyku. Wypieki były z grzybami, serem zółtym, kapustą, parówkami i te najlepsiejsze - ze słoweńskimi parówkami z serem. Te wołowe kiełbaski były dość pikantne, przez nacięcia wyzierał kremowy ser, a puszyste ciasto otulało smakowite wnętrze. Co prawda, aby spalić te kalorie trzeba hulać poleczki ze 3 godziny (to też ciekawe, że tam weselnicy najchętniej tańczą ludowiznę; polki i sztajerki trącą jednak z lekka ludową muzyką Austrii). Jestem niezwykle dumna, że wszystko, co ugotuje i upiecze moja córka, niezwykle smakuje "słoweńskiej drużinie".
SKŁADNIKI:
· 400 g mąki pszennej,
· 40 g świeżych drożdży,
· 3 żółtka (wyjęte odpowiednio wcześniej z lodówki,
· 100 g miękkiego masła,
· 1 łyżka cukru,
· szklanka ciepłego mleka (lub więcej, zależy ile wchłonie mąka),
· niepełna łyżeczka soli,
· 10 – 12 frankfurterek (no chyba, że zrobimy wypad do Słowenii i kupimy hrenovke 😉),
· tyle paseczków żółtego sera, ale wyjdzie nam pasztecików (około 40),
· czarnuszka, kminek lub rozmaryn do posypania (najlepsze były te z czarnuszką).
WYKONANIE:
Pokruszone drożdże rozetrzeć z cukrem, dodać całe mleko i 3 łyżki mąki. Wymieszać i odstawić pod przykryciem, aż mocno ruszą (uwaga, bo zaczyn w formie pianki lubi uciec!). Do misy miksera z hakiem do wyrabiania (lub do miski, w której sami będziemy ręcznie to hakować) wsypać przesianą mąkę, dodać sól. Wlać spieniony rozczyn, wymieszać i sprawdzić, czy nie trzeba dodać jeszcze nieco mleka (cała mąka powinna być zwilżona). Dodawać pojedynczo żółtka i wyrabiać ciasto około 5 minut.
Następnie stopniowo dodawać kawałki miękkiego masła, wyrabiając jeszcze z 10 minut, aż ciasto będzie gładkie, elastyczne i pulchne. Włożyć do lekko natłuszczonej miski, przykryć wilgotną ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę.
Parówki pociąć na kawałki (z jednej hrenovki wychodziło 4 ciuczki), z sera porobić płaskie słupki nieco krótsze od wędliny. Jeśli chcielibyśmy wziąć gotowe parówki z serem, to jak najbardziej, o ile w środku parówki nie ma wyrobu seropodobnego).
Dwukrotnie wyrośnięte ciasto wyjąć na stolnicę, wyrobić krótko, uformować kulę i rozwałkować na duży prostokąt. Pociąć go na paski o takiej szerokości, aby dało się owinąć nadzienie. Następnie układać na cieście parówki i ser w odstępach 3-4 centymetrowych, zwinąć ciasto w rulon i skleić brzeg, podkładając go pod spód. Pociąć paszteciki na pojedyncze „egzemplarze” i pozaklejać im końce, wpychając ciasto do środka. Jeśli robimy je bez sera, taka zabawa nie jest konieczna, ale Martusi wypłynął ser z prototypów z pieczarkami (i tak były przepyszne, zwłaszcza te przypieczone witrażyki z sera, uczepione boku bułeczki😋).
Dużą blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia, poukładać roladki łączeniem do dołu (zachowując odstępy, bo jeszcze urosną), posmarować mlekiem skondensowanym albo rozbełtanym jajem i posypać przyprawami. Bardzo ostrym nożem (ja to robię żyletką) naciąć leciutko wierzch bułeczki – nie musi się tego robić, ale wtedy para może nam rozsadzić przysmak od środka i ser na pewno ucieknie. A tak to wystaje apetycznie przez nacięcia i dodatkowo kusi. Odstawić do drugiego wyrośnięcia na 1/2 godziny (i nastawić piekarnik na 180 stopni, góra i dół). Piec jakieś 25 minut, do czasu aż się zrumienią.
Można je bez obaw mrozić. Po powolnym rozmrożeniu odpieczone w piekarniku smakują jak świeże. Są niewielkie (co widać na dolnym zdjęciu) i zrobiły furorę wśród biesiadników, chociaż spotkałam jednego tubylca, który twierdził, że najlepsze są te z kwaśną kapustą (musiał mieć przodków z Polski 😆).





















